Wewnętrzne dokumenty bońskiego MSZ zadają kłam tezie, że powodem interwencji  NATO w Jugosławii były akty ludobójstwa i czystki etniczne w Kosowie.

JAKIE CZYSTKI  ETNICZNE?

Podobnie, jak amerykański Biały Dom i Departament Stanu kierowany przez  Madeleine Albright, jak również boński MSZ, na którego czele stoi Joschka Fischer, uzasadniały interwencję wojskową w Kosowie potrzebą przeciwdziałania „katastrofie humanitarnej”, „ludobójstwu” i „czystkom etnicznym” do jakich miało dochodzić w Kosowie, zwłaszcza w miesiącach poprzedzających atak NATO na Serbię.  Tymczasem wewnętrzne dokumenty bońskiego MSZ, pochodzące z roku poprzedzającego ten atak, dowodzą, że według ocen samego ministerstwa o ludobójstwie  ani czystkach etnicznych w Kosowie w rzeczywistości nie było mowy.

Dokumenty, o których mowa - to ekspertyzy bońskiego MSZ w odpowiedzi na pytania sądów administracyjnych w różnych miastach, rozpatrujących sprawę azylu lub prawa stałego pobytu dla uchodźców albańskich w Niemczech. Można wprawdzie przypuszczać, że MSZ w tych opiniach celowo bagatelizował nieco konflikt w Kosowie,  pragnąc ograniczyć liczbę uchodźców z prawem pobytu w Niemczech. Niemniej pozostaje znamiennym faktem, że to samo ministerstwo, które na użytek opinii publicznej wysuwało wobec Belgradu oskarżenia ludobójstwa i czystek etnicznych, mających uzasadniać „humanitarną” interwencję, samo zaprzeczało takim oskarżeniom w dokumentach do użytku wewnętrznego - jeszcze nawet w marcu  b.r., czyli w tym samym miesiącu, kiedy wystartowały  bombowce NATO.

W posiadanie dokumentów weszło Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawników przeciwko Broni Jądrowej IALANA (International Association of Lawyers Against Nuclear Arms) i rozpowszechniło je w Internecie. W Niemczech dokumenty opublikował berliński dziennik „Junge Welt”.

I.      Informacja bońskiego MSZ z 6 stycznia 1999 dla Bawarskiego Sądu Administracyjnego w Ansbach:

„Aktualnie obserwuje się w Federacyjnej Republice Jugosławii wzmożoną tendencję uchodźców do powrotu do ich miejsc zamieszkania. .. Niezależnie od fatalnej sytuacji gospodarczej w Federacyjnej Republice Jugosławii (według oficjalnych informacji FRJ znalazło tam od 1991 r. schronienie 700 tys. uchodźców z Chorwacji, Bośni i Hercegowiny) nieznane są wśród uchodźców przypadki chronicznego niedożywienia ani niedostatecznej opieki lekarskiej, ani też nie występuje na większą skalę zjawisko bezdomności... Według danych ministerstwa spraw zagranicznych, poszczególni Albańczycy z Kosowa (i ich najbliższa rodzina) wciąż mają pewne, ograniczone możliwości osiedlania się w tych rejonach Jugosławii, gdzie już żyją ich rodacy czy też przyjaciele, którzy byliby gotowi ich przyjąć i zapewnić im utrzymanie.”

II.    Informacja bońskiego MSZ z 12 stycznia 1999 r. dla Sądu Administracyjnego w Trewirze (sygnatura  akt 514-516.80/32 426):

 „Nawet w samym Kosowie nie można wiarygodnie stwierdzić wyraźnego prześladowania politycznego związanego z albańską przynależnością etniczną. Na wschodzie Kosowa trwa nadal konflikt zbrojny. Natomiast w takich miastach jak Prisztina, Urosevac, Gnjilanitd. przez cały czas konfliktu życie toczy się względnie normalnie.” „Akcje sił bezpieczeństwa nie były skierowane przeciwko   Albańczykom jako grupie określonej pod względem etnicznym, lecz przeciwko militarnemu przeciwnikowi i jego faktycznym lub domniemanym poplecznikom.”

III.    Informacja bońskiego MSZ z 15 marca 1999 (sygn. akt 514-516.80/33841)  dla Sądu Administracyjnego w Moguncji:

„Jak stwierdzono w raporcie z 18 listopada 1998 r., Wyzwoleńcza Armia Kosowa zajęła ponownie swoje pozycje po częściowym wycofaniu się (serbskich) sił bezpieczeństwa w październiku 1998 r., tak, iż WAK znowu ma pod swoją kontrolą znaczne tereny w strefie objętej konfliktem. Zanim zaczęła się wiosna 1999 r.,  między WAK a siłami bezpieczeństwa nadal dochodziło do starć, jakkolwiek nie dorównały one jak dotąd swą intensywnością walkom, jakie miały miejsce wiosną i latem 1998 r.”.

IV.   Orzeczenie Bawarskiego Sądu Administracyjnego z 29 października 1998 r. (sygn. akt: 22 BA 94.34252):

„Raporty Ministerstwa Spraw Zagranicznych  z 6 maja, 8 czerwca i 13 lipca 1998 (...) nie dają podstaw do wyciągnięcia wniosku, że etniczni Albańczycy z Kosowa są jako grupa przedmiotem prześladowań. Nie można nawet z dostateczną pewnością stwierdzić, że lokalnie takie grupowe prześladowania mają miejsce wobec wszystkich etnicznych Albańczyków na jakichś określonych obszarach Kosowa. Użycie siły przez jugosłowiańskie wojsko i policję od lutego 1998 r. było operacją selektywną, wymierzoną przeciw zbrojnemu podziemiu (w tym zwłaszcza przeciw WAK) i przeciw ludziom mającym kontakt z tym podziemiem na terenach jego działań.(... ) Nie ma państwowego programu prześladowań, wymierzonego przeciw całej albańskiej grupie etnicznej, ani  obecnie, ani też nie istniał on dawniej.”

V.    Orzeczenie  Sądu Administracyjnego Badenii-Wirtembergii z 4 lutego 1999 r. (sygn. akt A 14 S 22276/98):

„Różne raporty, przedłożone Sądowi, są zgodne co do tego, że udało się zapobiec często cytowanej katastrofie humanitarnej, grożącej cywilnej ludności albańskiej (...) Taka sytuacja nastąpiła, jak się wydaje, po ograniczeniu konfliktu zbrojnego w związku z porozumieniem zawartym z władzami serbskimi pod koniec roku 1998 (Raport Ministerstwa Spraw Zagranicznych z 18 listopada 1998 r.). Od tego czasu zarówno sytuacja w zakresie bezpieczeństwa, jak i warunki życia ludności pochodzenia albańskiego uległy dostrzegalnej poprawie (...) Zwłaszcza w większych miastach życie powróciło do względnie normalnego stanu (por. w tej kwestii informację MSZ dla Sądu Administracyjnego w Trewirze z 12 stycznia 1999, dla Sądu Administracyjnego w Lüneburgu z 28 grudnia 1998 r., i dla Sądu Administracyjnego w Kassel z 23 grudnia 1998 r.), jakkolwiek napięcia między poszczególnymi grupami ludności nasiliły się w związku z indywidualnymi aktami przemocy (...) Poszczególne przykłady aktów przemocy  przeciwko cywilnej ludności, jak np. w Racaku, wywołały wielkie oburzenie, a opinia światowa oskarżyła o nie stronę serbską.  Liczba i częstość takich ekscesów nie pozwalają jednak na konkluzję, że życie i zdrowie każdego Albańczyka zamieszkałego w Kosowie narażone jest na bezpośrednie niebezpieczeństwo, ani też że każdemu kto tam wraca grozi śmierć lub ciężkie obrażenia.”

Orzeczenie Wyższego Sądu Administracyjnego w Münster z 24 lutego 1999 (sygn. akt 14A 3840/94.A):

„Nie istnieją wystarczające dowody na istnienie ze strony serbskiej tajnego programu, ani też choćby milczącej zgody  na likwidowanie ludności albańskiej, na wypędzanie jej ani też na jej szczególne prześladowanie, jak podano we wniosku.  (...) Jeśli serbskie władze państwowe egzekwują swoje prawa i czyniąc tak siłą rzeczy wywiera presję na  albańską grupę etniczną, która odwraca się plecami do państwa i wspiera bojkot, to obiektywnie celem podejmowanych środków nie jest programowe prześladowanie tej grupy ludności (...) Nawet gdyby państwo serbskie akceptowało z aprobatą (lub nawet miało na celu) emigrację części ludności , która uważa swą sytuację za beznadziejną lub nie zgadza się z podejmowanymi środkami przymusu, to nie stanowi  to jeszcze programu prześladowań, wymierzonych w całą większość albańską (w Kosowie).”

„Jeśli ponadto państwo (jugosłowiańskie) reaguje na dążenia separatystyczne, konsekwentnie i twardo egzekwując prawo i podejmując środki zwalczania separatyzmu, i jeżeli niektórzy z tych, których to spotkało, decydują się w rezultacie udać za granicę, nie stanowi to umyślnej polityki (jugosłowiańskiego) państwa, zmierzającego do poddania mniejszości ostracyzmowi i wypędzenia jej; przeciwnie, celem tych poczynań jest utrzymanie tych ludzi w ramach państwowej federacji.”

Wydarzenia, jakie miały miejsce od lutego i marca 1998 r. nie dowodzą istnienia programu prześladowań, wymierzonego przeciw etnicznej grupie albańskiej. Środki, podejmowane przez serbskie siły zbrojne, mają na celu przede wszystkim zwalczanie WAK  oraz jej  przypuszczalnych zwolenników i popleczników.”

VII. Orzeczenie Wyższego Sądu Administracyjnego w Münster  z 11 marca 1999 (Sygn. akt 13A 3894/94.A):

„Etniczni Albańczycy w Kosowie ani nie byli, ani nie są obecnie poddawani grupowym prześladowaniom w skali krajowej ani regionalnej na terenie Federacyjnej Republiki Jugosławii.” (Teza 1)